Przysięga

Na krakowskim rynku
Wszystkie dzwony biją.
Cisną się mieszczany
Z wyciągniętą szyją.

Zagrzmiały okrzyki
Jak tysięczne działa...
Swego bohatera
Polska wita cała!

Wyszedł pan Kościuszko
W krakowskiej sukmanie
Odkrył jasne czoło
Na to powitanie.

Odkrył jasne czoło,
Klęknął na kolana,
Ślubuję ci życie,
Ojczyzno kochana!

Ślubuję ci życie,
Ślubuję ci duszę,
Za Bożą pomocą
Wolność wrócić muszę!

Na krakowskim rynku
Tam ludzi gromada.
Tadeusz Kościuszko
Dziś przysięgę składa.

Maria Konopnicka

"...Są wielcy ludzie, co mają pomniki z żelaza.
Inni mają z kamienia, ze spiżu, z marmuru.
Dla Kościuszki nie wystarczał nam jeden metal lub kamień.
On ma pomnik ze wszystkiej ziemi polskiej."

Maria Dąbrowska


Kościuszko! Twoja skromność
nie dba o pochwały,
W boju mężny, w pokoju
umysł masz wspaniały,
Wielki przez rozum, cnoty
i waleczne sprawy,
Nikt więcej nie miał prawa
nad Ciebie do sławy!


Tam w Szwajcarów wolnej ziemi
Żył Kościuszko długie lata
I obracał tęskne oczy,
Gdzie rodzinna jego chata.

Z Maciejowic w ranach wzięty
Ciężką przetrwał on niewolę
Nim - wygnaniec - poszedł w świat,
Na tułactwo, na niewolę.

A gdy poczuł, że śmierć blisko,
Ujął w ręce miecz swój dumny
I rzekł: "Walczył w świętej sprawie,
Włóżcie ze mną go do trumny!"

I na północ spojrzał rzewnie,
Twarz mu blaskiem się zajęła,
I konając wyrzekł z mocą:
- "Jeszcze polska nie zginęła!"


"przylgnął bowiem do niego naród cały nadzwyczajnym sposobem i miło wszyscy słuchali wspomnienia Kościuszki, oprócz magnatów i wielkich panów, którzy z Polski po większej części poujeżdżali i kryli się."

(pamiętnikarz owych czasów)



"Jenerała Kościuszki sława z ust do ust tu przechodzi, wszystkie domy są ozdobione jego kopersztychami i portretami, wszyscy prawie sylwetki jego albo w tabakierach, albo w pierścionkach noszą. Pod portretami jego różni różne w wierszach dają napisy, słowem za bohatera wieku i narodu naszego jest ogłoszony".

(z listów wysyłanych z Warszawy do Ignacego Potockiego
przebywającego z Kościuszką w Saksonii)



"Jest on najczystszym synem wolności z pomiędzy wszystkich, jakich znałem kiedykolwiek i takiej wolności, która rozciąga się na wszystkich, nie zaś na niektórych i na bogatych".

T. Jefferson



"Między czwartą i piątą wieczorem spostrzegliśmy hufiec żołnierzy zbliżający się do głównej kwatery; nieśli oni na noszach z łozy ciało męża umarłego na poły. Był to Naczelnik Kościuszko: krew oblewająca całą postać jego odbijała się okropnie o śmiertelną bladość twarzy jego; miał on głęboką ranę w głowie i kilka ran (zadanych) spisą w biodrach, zaledwie oddychał, widok ten ścisnął mi serce..."

Julian Ursyn Niemcewicz (po bitwie pod Maciejowicami)




powrót na górę strony

powrót